wtorek, 5 lutego 2013

Rozdział 15



Z perspektywy Rudej.

Rano jak zwykle po długim leniwym poranku, poszłam do łazienki by się lekko ogarnąć. Następnie udałam się na dół, by zjeść śniadanie. Po posiłku, szybko ubrałam kurtkę założyłam buty, wzięła dyplom i pobiegłam do szkoły. Tam spotkałam się z Olą, Julią i Malwiną. Razem poszłyśmy do gabinetu naszej Pani Dyrektor. Stałyśmy przed drzwiami i lekko zapukała Ola. Usłyszałyśmy głośne słowa :
-Zapraszam do środka !!- mówiła głośno pani dyrektor.
Po otworzeni drzwi weszłyśmy razem do środka. Usiadłyśmy na krzesłach i powiedziałyśmy równocześnie:
-Dzień dobry
-Witam was moje dziewczynki jak tam po wymianie uczniowskiej?
-Bardzo jesteśmy zadowolone -powiedziała Ola
- Posłuchajcie mnie teraz uważnie- mówiła pani- Dziewczynki wiem, że  wam ta wymiana bardzo dobrze wyszła więc Ms Martins, powiedziała, że chętnie was by chciała uczyć więc możecie się tam przenieść. Co wy na to ??
- To jest dobry pomysł- na twarzy  Oli zrobił się " banan"
- Ale musicie pogadać o tym z rodzicami- mówiła poważnie p. Dyrektor.
Po długiej rozmowie zaczęłam się leciutko uśmiechać. Ola była bardzo zadowolona od razu zadzwoniła do taty czy się zgodził by żebym, w cztery u niego mieszkały. Widać że się jej tata zgodził bo była cały czas uśmiechnięta. Bałam się że moi rodzice mnie nie puszczą na tak długo  do Londynu. Po szkole poszłyśmy do Lao Che. Jak zwykle zamówiłyśmy kawę i szarlotkę. Podczas pobytu w kawiarni jakiś chłopak podszedł do nas i się zapytał:
- Hej dziewczyny może chcecie iść ze mną do klubu dziś wieczorem ?
- Ojj nie dziś nam nie psuje- Ola go zgasiła
- Ale Jak ci nie pasuje to nie idź – powiedział nie znajomy
- Posłuchaj my nigdzie z tobą nie idziemy- zaczęła mówić Julia
- Ok. ok. a ty ?? – wskazał na mnie palcem
- Posłuchaj jak uważasz że jakaś laska poleci na taki tani podryw to próbuj dalej ale od nas się odwal- powiedziałam i wraz z dziewczynami wyszłyśmy z tej kawiarni. Po tej niemiłej rozmowie każda poszła do domu. Gdy byłam już w domu zobaczyłam samochód rodziców. Weszłam do salonu i powiedziałam:
- Już jestem.
- To dobrze- powiedziała mama.
-Musimy pogadać- powiedziałam
- Marysiu ale o co chodzi?- mama była bardzo zdziwiona 
- Jak pamiętacie nie dawno zakończyła się ta wymiana uczniowska. Pani Dyrektor była z nas  bardzo zadowolona. Nasza nauczycielka z Londynu zadzwoniła niedawno do pani Dyrektor i zaproponowała nam naukę w Londynie. Co wy na ta to?- zapytałam ze strachem co oni odpowiedzą.
-Córeczko jeśli ty tego chcesz to my Ci w tym pomożemy- mówił mój tata.
- Dzięki jesteście kochani- przytuliłam rodziców i zaczęłam być bardzo szczęśliwa, że mam takich kochanych rodziców. Po tym jak już się lekko uspokoiłam to poszłam do siebie do pokoju. Weszłam na TT, FB i skype. Zaczęłyśmy razem rozmawiać. Wszystkie mogły się przepisać do szkoły w Londynie. Tata Oli był za tym żebym u niego mieszkały ponieważ Ola nigdy nie była jego tak blisko.
Z pespektywy Zayn’a

Każdy dzień bez Marysi jest dla mnie dniem straconym. Bardzo za nią tęskniłem. Nagle usłyszałam pukanie do pokoju:
- Kto tam? – zapytałem.
-Ja- odpowiedział ktoś.
- Jaki ja ?
- Naill.
- A ok. wchodź.
Gdy blondyn otworzył drzwi w pokoju zrobiło się straszne jasno. Moje oczy były już mocno przyzwyczajone do ciemna ponieważ w pokoju miałem zasłonięte okna.
- Co ty tu masz tak ciemno? – zapytał Naill.
- Nie nic.
- wiesz, stary ja też choruje na " nie nic ".
- Czyli jest nas dwóch.
- Ale podejrzewam, że reszta też tak to znosi. - powiedział Nailler.- Zayn nie martw się ona wróci
- Ale skąd wiesz że to o nią chodzi ??
- Na dole chłopacy też tęsknią i mają doła więc naprawdę nam na nich zależy.
- To mało powiedziane- mówiłem do Naill’a. 
Po rozmowie z Naill’em poszliśmy na dół, by coś zjeść. Nagle było coś słychać:
- Chłopacy ja już nie mogę się doczekać dzwonię do nich- krzyczał Hazz
- Harry podejdź do mnie, sprawdzę, czy nie masz gorączki. - wołał Louis i biegał po całym domu i gonił Hazz‘a
- Nie- mówił najmłodszy z nas.
- On jest chyba jakiś nienormalny . - skomentował tą sytuację Lou.
Gdy opanowałyśmy sytuację poszliśmy wszyscy spać.
Tym czasem w Polsce
Z pespektywy Malwy 
Byłam zadowolona z tego że będę mieszkała w Londynie w raz z moimi przyjaciółkami, uczyła się i spotkała się z moim ukochanym Naill’em. Po dłuższej chwili zaczynałam usypiać.
_____________________________________________________________
Dziękuje kochani za komentarze :)
Postaram się dodać kolejny rozdział w czwartek, bo mam już go w połowie skończonego, ale czegoś mi brakuje....
Pozdrawiam Dominika xoxo



poniedziałek, 4 lutego 2013

Rozdział 14


Z perspektywy Juli

Rano gdy się obudziłam szybko poszłam do toalety, by się lekko umalować. Po porannej toalecie poszłam na dół, aby zrobić śniadanie mojej kochanej rodzince. W kuchni na blacie leżał liścik od mamy było napisane : „Julia nie czekaj na nas z kolacją. Wrócimy późno”.
Gdy to przeczytałam od razu zadzwoniłam do Rudej:
Rozmowa telefoniczna( ja - J Ruda - R )
J- Hej co dziś będziesz robić?
R- Hej może pójdziemy do Leo Che ?
J- Ok. Może o 11.
R- Ok. to  ja zadzwonię do Malwiny, a ty do Oli.
J- Ok. to do zobaczenia w kawiarni.
R- Do zobaczenia.
Po zakończonej rozmowie z Marysią  zadzwoniłam do Oli.
( Rozmowa telefoniczna z Olą Ja- j. Ola – O)
J- Hej Ola co myślisz o wypadzie do Leo Che.
O-Hej  to dobry pomysł.
J- To 11.
O- Ok. ok.  To do zobaczenia .
Po krótkiej rozmowie poszłam do pokoju się rozpakować. Nie chciało mi się tego robić ponieważ tego było bardzo dużo ale i tak znowu będę się pakować. W torbie znalazłam mój aparat i te pamiętne zdjęcia z chłopakami. Gdy znowu  ujrzałam te pięknie oczy Liam'a zaczęło mi ich brakować. Po zakończonej pracy poszłam przed telewizor coś obejrzeć.  Akurat leciał mój ulubiony serial „ Na dobre i na złe” . Po obejrzeniu wyszłam z domu miałam  jeszcze godzinę więc poszłam na plaże, a potem na  molo. Widziałam dużo zaokochańców pomyślałam o Liam’ie. Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do niego.
-Hej Liam.
-Hej Julia wiesz że mi ciebie brakuje?
-Mi też ciebie brakuję tęsknie za tobą.
-Ale za niecałe 4 dni wracasz prawda?
-Prawda dłużej bez ciebie nie przetrwam.- zaczęłam się uśmiechać do telefonu
- A ja  już nie wytrzymuje bez twojego pięknego rannego głosu.
- Liam muszę już kończyć.
- No cześć Julio.
- Pa Liam.
Po rozmowie kierowałam się  do kawiarni Leo Che. Na miejscu byłam za 10 minut. Jeszcze dziewczyn nie było więc na nie poczekałam. Po 5 minutach przyszła Ruda i Malwa, gdy podeszły do stolika powiedziałam:
- Siemkaa
- Hej- powiedziały razem, a w tym czasie akurat weszła Olka.
-Hej przepraszam  za spóźnienie- powiedziała Ola
- Nic się nie stało –lekko się uśmiechłam gdy to mówiłam.
Usiadłyśmy przy stoliku i zaczęłyśmy wybierać coś w menu. Po chwili zdecydowałyśmy się na kawę i szarlotkę. Po jej  zjedzeniu wypiciu kawy  poszłyśmy równym krokiem na plażę. Usiadłyśmy na jednej z ławek. Gdy tak sobie siedzieliśmy dostałam sms’ a od mojej i Oli wychowawczyni, że wszystkie mamy się udać do szkoły na godzinę 9 z certyfikatami. Byłam trochę zdziwiona, że znowu musimy iść do szkoły. Na plaży było mało osób. Nagle Ola powiedziała:
- Muszę już iść
- Czemu ? -spytałam
-Mateuszek do mnie pisał że ktoś ma przyjść czy coś
- A ok. odprowadzimy cię – powiedziała Ruda
- Dzięki.
W czasie drogi szłyśmy przez miasto i widziałyśmy dużo par. Było mi trochę smutno że nie ma przy nas 1D.Gdy doszłyśmy do domu Oli wybiegł z domu mały Mateusz i powiedział:
- Tata przyjechał choć
- już idę . Jakby co to zadzwonię na skype.
-Ok. Pa 
poszłyśmy już do swoich domów. Gdy byłam w domu weszła na TT, Fb i skype. Włączyłam rozmowę grupową. Ola zaczęła mówić :
- Mój tata zaproponował nam  naukę w Anglii co wy na to ?
- Wow super pomysł- powiedziałam
- Tak więc to wszystko mamy już załatwione  tylko musimy odebrać papiery dlatego Ona do nas pisała.
Po jakiś 20minutach rozmowy poszłam do łazienki, aby się przebrać w piżamę i poszłam położyć się na łóżku i usnęłam.

________________________________________________________
Mam nadzieje, że się podoba. Piszcie w  komentarzach. Pozdrawia Dominika xoxo.

sobota, 2 lutego 2013

Rozdział 13


z Perspektywy Olki

-Harry ja nie wiem jak ci to powiedzieć, ale ja też się w Tobie zakochałam.
Ujrzałam  przepiękny uśmiech Harr’ego i po chwili zbliżył swoją twarz do mojej i delikatnie musnął moje usta.  Nasz pocałunek był na początku delikatny, lecz po chwili stał się bardziej namiętny. Po dość długim pocałunku postanowiliśmy wrócić do domu chłopaków, ponieważ niedługo miałyśmy samolot do Polski. Gdy weszliśmy do mieszkania zastaliśmy przytulających się do siebie Naill’a i Malwę.

z Perspektywy  Malwy

Gdy przyszła Ola z Harry’m chciałam się  odsunąć trochę od Naill’a, ale ten jeszcze bardziej mnie do siebie przyciągnął. Gdy weszli do salonu zobaczyłam, że trzymają się za ręce i ciągle się uśmiechają.
-Musimy wam coś powiedzieć-powiedział Naill
-My też musimy coś wam powiedzieć – powiedział Harry
Gdy Naill miał właśnie coś powiedzieć na dół  zeszli Liam z Julką i Zayn z Marysią, oni także trzymali się za ręce, a za nimi szedł jak zwykle uśmiechnięty Lou.
-O dobrze, że jesteśmy wszyscy chcę wam powiedzieć, że Malwina zgodziła się zostać moją dziewczyną.
-a ja chciałem powiedzieć, że Olka zgodziła się zostać moją dziewczyną – dodał Harry
-A ja z Marysią jestem już od dawna- dodał swoje trzy grosze Zayn
- Zayn co ty mówisz przecież spytałeś się mnie czy chcę z tobą być jakieś 10 minut temu- powiedziała uśmiechnięta Ruda.
Wtedy zaczęliśmy się wszyscy śmiać, a Zayn strzelił buraka. Po chwili Liam podszedł do Julki i ją namiętnie pocałował a my wtedy powiedzieliśmy:
-Uuuuu…
-No, więc tak jak widzicie jesteśmy z Julką parą – powiedział uśmiechnięty Liam. Wtedy Lou strzelił:
- Dobra zakochańcom pora jechać bo za godzinę dziewczyny mają samolot.
Gdy tylko to powiedział Lou zachciało mi się płakać, więc mocno wtuliłam się w swojego chłopaka.
 Po chwili powolnym krokiem udaliśmy się do busa chłopaków i ruszyliśmy w drogę na lotnisko.
Po 15 minutach byliśmy już na parkingu lotniska, wyciągałyśmy swoje bagaże i powolnym krokiem udaliśmy się na lotnisko. Gdy oddałyśmy bagaże do luku bagażowego, zaczęłyśmy się żegnać z chłopakami. Obiecałam sobie z Naill’em że będziemy codziennie będziemy do siebie dzwonić  i rozmawiać na skype. Po dość długim pożegnaniu udałyśmy się do odprawy, po czułam, ze na moich policzkach płyną łzy, gdy odwróciłam się do dziewczyn one też szlochały. Wiedziałyśmy, że przyjedziemy tu na Ferie, które zaczynają się nam za tydzień, ale i tak było nam smutno, bo musiałyśmy się pożegnać z naszymi kochanymi chłopakami. Po odprawie czekałyśmy chwile na samolot, którym po dwugodzinnym locie miałyśmy wylądować na lotnisku  w Gdyni.
Na miejscu mieliśmy jeszcze kontrole dokumentów, po odebraniu bagaży udałyśmy się w stronę wyjścia.  Na lotnisku czekała na nas mama Olki i jej młodszy brat Mateusz. Przywitałyśmy się z panią Magdą (mama Olki) i z Mateuszem. Po  30 minutowej podróży samochodem, każda z nas była już w swoim domu. Gdy tylko odniosłam bagaż do swojego pokoju, wzięłam telefon i zadzwoniłam do  Naill’a.
Rozmowa Telefoniczna: (ja –J , Naill- N)
N. - Cześć kochanie
J. – Cześć, właśnie weszłam do domu i postanowiłam do ciebie zadzwonić.
N. – Dobrze zrobiłaś, bo ja też miałem zamiar do ciebie zadzwonić, bo się o ciebie martwiłem, chłopacy jeż rozmawiają z dziewczynami. Muszę ci powiedzieć, ze strasznie z tobą tęsknie.
J. – Ja też strasznie tęsknie, ale pomyśl za nie całe 5dni znowu będziemy razem, bo z dziewczynami przyjeżdżamy na ferie zimowe do was. Jak spotkaliśmy tatę Oli na wycieczce po Londynie to nam wtedy zaproponował, byśmy przyjechały do niego na ferie, więc się zgodziłyśmy.
N. – Super!!! Już nie mogę się doczekać.
J- Ja tak samo.
N.- Kochanie muszę kończyć bo za 10 minut mamy wywiad, postaram się zaraz po nim do ciebie zadzwonić
J.- Dobrze, to do usłyszenia i pamiętaj Kocham cię
N.- Ja ciebie też kocham. Papa
Po rozmowie z Naill’em poszłam się odświeżyć po locie. Po dość długiej kąpieli ubrałam czarne rurki, koszulę w kratę i moje kochane conversy.  Gdy zeszłam na dół postanowiłam zrobić kolacje bo za godzinę przyjdzie z pracy moja mama z tatą. Postanowiłam zrobić domową pizze. Wyciągałam wszystkie potrzebne składniki i zaczęłam przygotowywać ciasto , na wierzchu położyłam pieczarki, szynkę i kilka innych składników. Gotową pizze włożyłam do piekarnika i poszłam do salonu poczekać na moich rodziców. Gdy właśnie wyciągałam pizze do domu weszli moi kochani rodzice. Przywitałam się z nimi i usialiśmy do kolacji. Gdy miałam właśnie sprzątać usłyszałam mój telefon pognałam na górę odebrać, dzwonił mój chłopak , porozmawiałam z nim ponad godzinę, po skończonej rozmowie poszłam do łazienki wziąć prysznic i przebrać się w piżamę. Ubrana i umyta położyłam się i momentalnie odpłynęłam w objęcia Morfeusza.
__________________________
Trochę mi nie wyszedł, bo ostatnio moja wena odrobinę szwankuje, ale ocenę pozostawiam wam. Dziękuje za komentarze.
Pozdrawiam Dominika

piątek, 1 lutego 2013

Rozdział 12



z Perspektywy  Olki:

Gdy spacerowałyśmy po parku ujrzałyśmy chłopaków, śpiewających. Wokół chłopaków utworzyło się kółko, śpiewali oni „One Thing”. Jak chłopacy skończyli śpiewać podeszli do nas i się z nami przywitali.
-Cześć dziewczyny- powiedzieli naraz
-Cześć
-Co tutaj robicie ?
-Spacerujemy sobie, miałyśmy zamiar iść do kawiarni na kawę i jakieś ciastko, ale usłyszeliśmy piosenkę i podeszliśmy zobaczyć, kto tak zabójczo śpiewa i wtedy zobaczyliśmy was. A tak w ogóle czemu śpiewaliście w parku?
-Taki nasz "szalony" pomysł- uśmiechnął się pasiasty
-To może chcecie iść z nami do kawiarni ? – spytałam
-Chętnie- odpowiedział szczerzący się Harry
Udaliśmy się w stronę kawiarni. Na miejscu zamówiliśmy sobie po gorącej czekoladzie i kawałku szarlotki. Jedliśmy, rozmawialiśmy i ciągle się śmialiśmy. Po około godzinie chłopacy musieli się zbierać, ponieważ mieli nagranie, a później wywiad. Wpadłam na pomysł, abyśmy poszły na zakupy, dziewczyny się zgodziły, więc udaliśmy się do galerii. Po dwugodzinnych zakupach kupiłam sobie dwie sukienki, buty na koturnach,  zielone trampki , kilka bluzek z napisami i dwie pary spodni, jedne miętowe, a drugie beżowe. Malwa kupiła sobie czarne  trampki , biały T-shirt i bordowe rurki. Julka kupiła sobie sukienkę z motywem kwiatowym, do tego buty na obcasie i marynarkę dżinsową. Marysia kupiła sobie  dżinsowe spodnie,  białą bluzkę, beżowy sweterek i do tego trampki. Po męczących zakupach poszłyśmy na gorącą czekoladę, a potem udałyśmy się do domu. Rozpakowałyśmy zakupy i pomogłyśmy zrobić kolacje naszej opiekunce.  Po udanym dniu wykonałam wieczorny „rytuał”, a następnie sprawdziłam FB i TT. Gdy zamykałam laptopa dostałam sms’a od Harr’ego o treści „DOBRANOC :* xoxo” Uśmiechnięta położyłam się i momentalnie odpłynęłam w objęcia Morfeusza.

Rano

Obudziłam się i spojrzałam na zegarek  wskazywał godzinę 9.30 . Wstałam z łóżka wyciągałam z szafy miętowe spodnie, białą bluzkę i czarną bluzę. Udałam się do łazienki wzięłam zimny prysznic , zrobiłam sobie lekki makijaż.  Gdy wyszłam z łazienki poszłam za dół zrobić sobie i reszcie śniadanie. Postawiłam na gofry z bitą śmietaną, czekoladą i owocami i do tego gorące kakao po 30 minutach posiłek był na stole. Poszłam na górę wszystkich obudzić, wszyscy siedzieliśmy w kuchni i jedliśmy pyszne śniadanie. Gdy Ruda i ja  sprzątałyśmy po śniadaniu, reszta poszła wykonać codzienny „rytuał”. Gdy dziewczyny były już gotowe, postanowiłyśmy się spakować w końcu jutro już wyjeżdżamy. Po dwu godzinnym pakowaniu, postanowiłyśmy się przejść po ulicach Londynu. Chociaż wiedziałam, że przyjedziemy tu na ferie zimowe to i tak nie chciał się rozstawać z chłopakami i z tym miejscem. Po kilku godzinnym spacerku wróciłyśmy do domu. Mama Sam i Toma właśnie podawała obiad. Po zjedzonym obiedzie poszłam z dziewczynami obejrzeć jakiś film, jak zwykle  kłóciłyśmy się jaki film obejrzeć, w końcu stanęło na komedii „Ted”. Po skończonym seansie zaproponowałam, abyśmy po kolacji zrobiły sobie mały maraton filmowy, Dziewczyny zgodziły się, podzieliśmy się obowiązkami Ruda i Julka miały przygotować listę filmów , a ja z Malwą miałyśmy się zająć przekąskami . Gdy wszystko było  już  gotowe zamknęłyśmy się w pokoju Rudej i oglądałyśmy na zmianę komedia , a potem horrory. O północy rozeszłyśmy się do swoich pokoi  i poszłyśmy spać. (ponieważ jutro o 12 mamy samolot do Polski, a umówiłyśmy się, że będziemy u chłopów o dziewiątej, bo mają nam coś strasznie ważnego powiedzieć.)

Z perspektywy Harr’ego

 
Nie mogę zasnąć cały czas myślę o Olce. Boje się jak zareaguje gdy powiem jej, że zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia, ale postanowiłem, że musi się o tym dowiedzieć jeszcze przed wyjazdem do Polski.

 Następnego dnia :

Powrót do perspektywy Olki:

Gdy wykonałam poranny „rytuał” i zjadłam śniadanie ( tosty z nutellą ) udałyśmy się do chłopaków po dziesięciu minutach byłyśmy na miejscu. Gdy przekroczyliśmy próg ich domu, rzuciło się na nas całe 1D. Po grupowym uścisku Zayn poprosił Rudą, aby poszła z nim do jego pokoju bo muszą porozmawiać , tak samo zrobił Naill i Liam. Po chwili Harry poprosił mnie a bym poszła z nim na spacer. Gdy byliśmy w parku, Harry usiadł na ławce, a ja obok niego  i wtedy Harry zaczął rozmowę :
-Ola boja muszę ci coś powiedzieć – wziął oddech – bo ja cię Kocham…
Uśmiechnęłam się, spojrzała w  jego piękne zielone oczy i mu odpowiedziałam:
-Harry ja….
_______________________________
Mi osobiście nie podoba się ten rozdział, ale pozostawiam go do ocenienia wam
Postaram się dodać jutro jeszcze rozdział, ale nie czego nie obiecuje. Mam prośbę kto czyta ten komentuję.
Pozdrawiam Dominika xoxo

Libster 3

Dziękuje za nominacje Natalii :)
__________________________________
1. Jaki jest twój ulubiony kolor??
Niebieski :)
2. Ulubiony wykonawca??

Mrozu
3. Gdzie robisz najczęściej zakupy??
Fabryka Mody i H&M4. Jaki serial lubisz oglądać ??
Na dobre i na złe
5. Który przedmiot w szkole najbardziej lubisz i który nienawidzisz ??
Nie lubię - Matematyki :(
Lubię - w-f :D
6. Jaki był twój najfajniejszy według ciebie sen ??
Najfajniejszy sen był gdy przyśniła się część mojego opowiadania
7. Co lubisz jeść ??
Pizzaaaaa :D
8. Który twoim zdaniem chłopak z One Direction jest najładniejszy i co ci się w nim podoba ??  
Najładniejszy z chłopaków to  Harry , a podobają mi się  w nim loczki :)
 9. Umiesz grać na jakimś instrumencie lub się uczysz ??
Niestety nie :(
10. Jakie jest jedno z twoich marzeń ??
Koncert 1D w Polsce i nauczenie się gry na gitarze :)
11. I najtrudniejsze pytanie: Jak masz na imię, gdzie mieszkasz i ile masz lat??
 Imię - Dominika
Mieszkam w okolicach Turku w województwie Wielkopolskim
Wiek - 14 lat :)

Moje Pytania :)
1. Ulubiony sport?
2. Ulubiona piosenka ?
3.Ulubiony kolor?
4. Ulubiona potrawa?
5.Twój ideał chłopaka?
6. Kiedy zaczęłaś pisać bloga?
7. Inspiracje do pisania?
8. Ulubiony cytat?
9.Gdzie chciała byś spędzić wakacje i z kim?
10.Ulubiony przedmiot w szkole i ten którego nie nawidzisz?
11. Jak masz na imię , gdzie mieszkasz, jaki masz kolor oczu i ile masz lat?



Nominowani:
1.http://sdirectionforever.blogspot.com/
2.http://foralittlewhileinsidemyarmsbaby.blogspot.com/
3.http://moje-opowiadanie-onedirection.blogspot.com/
4.http://szmaragdowytalizman.blogspot.com/
5.http://forevercryanglove.blogspot.com/
6.http://maddiefriendsonedirection.blogspot.com/
7.http://babybeminetonightminetonight.blogspot.com/
8.http://ever-together-we-sail-into-infinity.blogspot.com/
9.http://ifindyourlips.blogspot.com/
10.http://opowiadanie-one-direction-only-you.blogspot.com/
11.http://zacnamordkafb.blogspot.com/
___________________________________________________
Kochani dziękuje za ponad tysiąc wyświetleń *.*
Przepraszam , że nie dodałam, żadnego bloga ale miałam w tym tygodniu masę sprawdzianów i kartkówek. Postaram się dziś coś dodać, ale nie obiecuje.
Pozdrawiam wiernych czytelników
Dominika xoxo